Return to site

Złudne poczucie kontroli

Zdążę? Nie zdążę. Zdążę? Może się uda. A jeśli się uda - to ile czasu będę miał na przygotowanie się? Takie myśli biegały mi po głowie, w czasie
gdy wpatrywałem się w tylne światła poprzedzającego mnie samochodu.

Jechałem na szkolenie. Przede mną było jakieś 100 kilometrów drogi i dwie godziny czasu. Teoretycznie powinno wystarczyć. Stałem jednak w korku, którego początku nie było widać, a jednocześnie nie dało się go ominąć. Nerwowo zmieniałem stacje radiowe. Stresowałem się, ponieważ był to dla mnie ważny projekt, a groziło mi spóźnienie na pierwszą jego część. Niby miałem odpowiedni zapas czasu, jednak obawiałem się, że jeszcze jedno, dwa takie miejsca i nie zdążę.

Na szczęście po kilku minutach minąłem newralgiczne miejsce i mogłem przyśpieszyć. Zdążyłem na czas i reszta podróży upłynęła mi już w spokojniejszej atmosferze. Zacząłem się natomiast zastanawiać skąd tak wielki stres? W końcu nie warto przejmować się rzeczami, na które nie mamy wpływu, a ta z pewnością do takich należała.

Gdy głębiej się temu przyjrzałem, zobaczyłem jak bardzo chciałbym mieć wszystko pod kontrolą. Chcę wiedzieć i mieć pewność, że wszystko pójdzie po mojej myśli, łącznie z rzeczami, które w ogóle ode mnie nie zależą. Chciałbym móc kontrolować ruch na ulicach w godzinach szczytu. Chciałbym też potrafić sterować humorem mojego syna, który w momencie, gdy się spieszymy nagle urządza strajk w ubieraniu koszulki. Na szczęście wyleczyłem już się z pragnienia usunięcia z jego drogi wszelkich przeszkód. Widzę jednak, że im bardziej próbuję uzyskać kontrolę nad rzeczywistością, tym bardziej ona kontroluje mnie - wpływa na moje samopoczucie i mnie frustruje, ponieważ nie jestem w stanie do końca jej okiełznać.

Gdy o tym myślę, to nasuwa mi się obraz walki ze wzburzonym morzem o utrzymanie się na powierzchni. Mogę próbować bić rękami i nogami w wodę i próbować je uspokoić. Lepszym rozwiązaniem byłoby wskoczenie na deskę i nauka surfingu - nie dość, że jest się wtedy na fali, to i zabawa z tego znacznie większa.

Tekst był pierwotnie opublikowany w Przewodniku Katolickim.

All Posts
×

Almost done…

We just sent you an email. Please click the link in the email to confirm your subscription!

OK