Return to site

Strach przed upadkiem

Jaś uczył się przemieszczać etapami. Najpierw przewracał się z boku na bok i pełzał. Chwilę potem zaczął raczkować, potem chybotliwie stawać na nogach i robić kilka kroków. Ma jednak w zanadrzu jeszcze jeden sposób, z którego korzysta niezależnie od powyższych.
Wskazuje rączką kierunek i po chwili, używając nóg mamy lub taty zazwyczaj trafia na miejsce. Ogląda wtedy z wysokości to, co chciał zobaczyć, a czasem stwierdza, że warto by to obejrzeć z bliska. Przechyla się wtedy do przodu i po prostu spada. Leci na łeb na szyję w dół, niezależnie od tego co pod nim jest i jaka przestrzeń dzieli go od ziemi.

Wierzy, że złapiemy go za każdym razem jak się przechyli. Jak do tej pory zawsze tak było. Czasem zawiśnie głową w dół na ręku na którym siedzi, czasem zostanie złapany drugą. Nic mu się nie dzieje, a do tego ma sporo radości z dodatkowej porcji zabawy. Takie życie małego brzdąca.

Wiele jego skoków rodzi we mnie pytanie o moje zaufanie. Jest ono  aktualne na wielu płaszczyznach. Z jednej strony - po prostu - czy wierzę innym? Czy uważam, że ludziom z natury można ufać, czy wprost przeciwnie? Z drugiej strony - i to pewnie ważniejszej, jest to pytanie o zaufanie do mojego Ojca w niebie. To On zachęcał przez Jezusa: „musicie stać się jak dzieci”.
 

To zdanie jest dla mnie wyzwaniem. Zwłaszcza w sytuacjach, w których mam poczucie, że coś głęboko wewnątrz mnie mówi jedno, a zdrowy rozsądek zaczyna na myśl o tym drżeć ze strachu. Ryzykowne decyzje, życiowe zmiany, opuszczanie moich własnych stref komfortu. Pytam się wtedy czy mam pewność, że przed bolesnym zetknięciem z ziemią będę złapany? Zazwyczaj pod skórą czuję też, że jeśli tej pewności nie mam, to nie do końca jeszcze wiem, jaki tak naprawdę jest Ten, któremu chcę ufać.

Przypominają mi się tu słowa Francisa Chana, amerykańskiego pastora, który w kontekście strachu mówił, że tak naprawdę, jeśli boimy się Boga, to nie mamy powodów, by bać się czegokolwiek innego.

Tekst był pierwotnie opublikowany w Przewodniku Katolickim.

All Posts
×

Almost done…

We just sent you an email. Please click the link in the email to confirm your subscription!

OKSubscriptions powered by Strikingly