Return to site

Przestrzeń ważnych spotkań

Najważniejsze spotkania zawsze odbywają się w przestrzeni naszej wrażliwości. Są to miejsca w których łączy się to, co w nas najsłabsze, najbardziej piękne i najcenniejsze.

Dużą część z ostatnich kilku dni spędzałem w samochodzie, dojeżdżając codziennie około dwie godziny na szkolenia. Jadąc we wczesnych godzinach porannych po wielkopolskich drogach słuchałem radia lub nagranych na telefonie konferencji. Jedną, która głęboko do mnie przemówiła był wywiad z Brené Brown - amerykańską psycholog, która zajmuje się tematem wstydu i wrażliwości.

Podchodzi do nich w specyficzny sposób - pokazując, że wrażliwość, podatność na zranienia są źródłem odwagi i miejscem, z którego możemy czerpać siłę. Wrażliwość dla niej jest brakiem maski i autentycznością w której jesteśmy w stanie pokazać to, co jest dla nas istotne, ważne i cenne. Jednocześnie jesteśmy w stanie odsłonić to, co jest w nas słabe. Decydując się na zdjęcie maski mężczyzny, który sobie zawsze poradzi, czy kobiety, która jest tak silna, że wszystko zniesie stajemy się w pewnym sensie bezbronni i podatni na zranienie.

Mało osób na to się decyduje. Panujący w kulturze kult uśmiechu i szczęścia za wszelką cenę nie pozwala na pokazanie chwili słabości. Nie pasuje ona do ogólnego obrazu - umieszczanych na facebooku uśmiechniętych zdjęć z wakacji, jednostronnego obrazu nieustającego szczęścia. Tylko, że to nigdy jest pełen obraz. Radość, by istniała potrzebuje smutku, szczęście w towarzystwie potrzebuje czasem samotności. Nawet słodycz, jeśli nie jest przełamana innym smakiem, staje się mdła.

W piękny sposób opowiada o tym „W głowie się nie mieści” - animowany film będący od kilku tygodniach w kinach. Fabuła filmu toczy się na dwóch poziomach. Pierwszym jest życie rodziny, która właśnie przeprowadza się do innego miasta. Drugim jest wewnętrzny świat emocji dwunastoletniej dziewczynki o imieniu Riley, która bardzo tą przeprowadzkę przeżywa. Emocje w niej buzują, starają się współpracować, ale jednocześnie z sobą walczą. Dopiero gdy dokonają ważnego odkrycia, że każda z nich jest potrzebna, pomogą Riley poradzić sobie z nowymi wyzwaniami.

Dla mnie wyzwanie z tym związane przyszło już chwilę po wysłuchaniu wywiadu. Zasłuchany w słowa Brené pomyliłem zjazdy na autostradzie i rozpocząłem szkolenie kilkanaście minut później - z dumą w kieszeni, przyznając się do własnego roztargnienia.

Tekst był pierwotnie opublikowany w Przewodniku Katolickim.

All Posts
×

Almost done…

We just sent you an email. Please click the link in the email to confirm your subscription!

OKSubscriptions powered by Strikingly